Ekologiczny styl życia według Katarzyny Bujakiewicz

kbujakiewicz_sBycie eko staję się modą. Ludzie coraz częściej mają potrzebę dbania o siebie i swoje otoczenie.  Jak to robić? Przeczytajcie rozmowę z aktorką i propagatorką ekologicznego trybu życia – Katarzyną Bujakiewicz:

MiniLO&Aniela: Jakie jest Pani podejście do ekologii?

Katarzyna Bujakiewicz: Ekologia rozumiana jako „poszanowanie środowiska”, jak najbardziej znajduje odzwierciedlenie w moim codziennym życiu. Całe szczęście bycie eko staje się modne, tak modne jak bieganie. Wydaje mi się jednak, że po upadku komunizmu trochę się zapędziliśmy. Pomyśleliśmy, że wszystko możemy mieć, zapominając o tym, jaki to będzie miało wpływ na środowisko. Wydajemy coraz więcej pieniędzy na niepotrzebne rzeczy, tym samym generując stosy odpadów. Nie pamiętam, żeby za czasów mojego dzieciństwa woda i soki były w kartonach i plastikowych butelkach. Mama po prostu gotowała kompot. Myślę, że z okresu komunizmu powinniśmy przypomnieć sobie te fajne, dobre i tanie rzeczy, które nie miały negatywnego wpływu na środowisko, jak np. ciasteczka owsiane. Dzisiaj się z tego śmiejemy, ale rozejrzyjmy się, co dzieje się wokół nas, co dzieje się na świecie. Coraz więcej osób choruje. Wychowujemy dzieci, które również będą miały swoje dzieci. Jaka czeka ich przyszłość? W jakim środowisku dorastają i w jakim przyjdzie im żyć? Nie myślimy o tym, tylko zastanawiamy się jakby tu przeżyć następny rok.

M&A: Jakie ekologiczne rozwiązania stosuje Pani w swoim życiu?

KB: Oszczędność wody i energii, segregacja odpadów, wielokrotne używanie rzeczy, to robię na porządku dziennym. Podczas mycia zębów zakręcam kran. Światło gaszę wszędzie i za wszystkich. Chcę zamontować sobie w domu czujnik ruchu, żeby było to prostsze. Przed wyjściem z domu wszystko wyłączam. Segregacja odpadów to dla mnie oczywista oczywistość. Odpady bio zanoszę do kóz i owieczek, do zaprzyjaźnionej stajni obok domu. Absolutnie nic się u nas nie marnuje. Niestety, często na wyjazdach w Polsce mam problem z segregacją. Po przyjeździe do Warszawy, nie ma segregacji takiej, jakbym chciała. Jest to dla mnie problem, bo ja już nie umiem się odnaleźć w innym wymiarze. Na zagranicznych wyjazdach sprawa jest prosta. Tam po prostu są możliwości do segregacji i każdy segreguje.

M&A: Na co zwraca Pani uwagę robiąc zakupy?

KB: Przede wszystkim czytam etykietki. Zwracam uwagę na oznaczenia znajdujące się na produkcie, które mogą o nim wiele powiedzieć. Na przykład, czy żywność pochodzi z ekologicznych upraw, czy opakowanie nadaje się do recykling lub ulega biodegradacji itp. Znaczenie poszczególnych oznaczeń ułatwić nam może nowa aplikacja – Live Green. Żywność kupuję w wybranych przez siebie ekologicznych sklepach. Mam wtedy gwarancję, że produkt spełnia jakieś określone normy. Kupuje tylko kosmetyki niezawierające parabenów. Przykładam też wagę do opakowania produktu. Staram się wybierać te produkty, które starczą mi na dłużej. Na zakupy zawsze zabieram torbę wielokrotnego użytku.

Artykuł pochodzi z MiniLO&Aniela nr 4/2013.